Terapeutycznie książka ta jest niesamowitym przesłaniem i powinien ją przeczytać każdy dorosły, zwłaszcza ten, kto pracuje z dziećmi. Dlaczego? Dzieci przyjmują świat takim jakim jest. Od narodzin pokonują trudności. Dla małego odkrywcy napotkana przeszkoda w postaci krzesła czy kanapy jest wyzwaniem do pokonania. Tak patrzą dzieci, tak poznają świat, przez działanie. To my dorośli widzimy problemy, to my kategoryzujemy, to my diagnozujemy problemy i wyznaczamy kierunek działania dzieci. Wskazując im na początku drogi przeciwności i snując czarnowidztwo, czynimy ich w przyszłości dorosłymi nastawionymi na „nie uda się”. Dodając wiatru w żagle, wiary w siebie i zapewnień, że „poradzisz sobie z tym zadaniem” takiego dorosłego formujemy.

   Każdy z nas jest w pewnym zakresie ograniczony. Niepełnosprawność jest bez wątpienia ograniczeniem. Pytanie jakie nasuwa mi się w codziennej pracy, to czy jest ktoś naprawę sprawy w każdym zakresie? Myślę, że nie. To nie znaczy, że nasze ograniczenia nie pozwalają nam robić rzeczy, które sobie wymarzymy. Dzieci już o tym wiedzą. Często słyszę, że dzieci potrafią być dla siebie okrutne. Myślę, że są dla siebie szczere i potrafią nazwać ograniczenia rówieśników, jednak jak nikt inny na świecie przyjąć je z dużą akceptacją i szacunkiem. Doroślaki wciąż muszą się tego uczyć, na nowo każdego dnia.

   Warto przeczytać przygody Sylwii Sylwester i pamiętać o nich w codziennej nauce szacunku
i akceptacji każdego dnia.

 

 

Patrycja Osman – terapeuta systemowy, terapeuta traumy, dyrektor Niepublicznego Terapeutycznego Punktu Przedszkolnego MY FUTURE oraz Niepublicznej Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej MY FUTURE

O nauce szacunku i akceptacji każdego dnia.
Recenzja książki „Sylwia Sylwester jest niecałopełnista”
- opinia pedagogiczna

01 lipca 2019

WROĆ DO BLOGA

Copyright by Beelive Publishing

OBSERWUJ NAS:

POLECAMY